Scroll Top

Kantor na zakręcie Straty klientów idą w miliony złotych

Kantor tłumaczy, że się nieprawidłowym działaniem systemu informatycznego. Wszystko dlatego, że Urząd klasyfikuje grupę Fritz jako hybrydową instytucję płatniczą. FritzExchange.pl to kantor internetowy, który rozpoczął swoją działalność w 2011 roku. Expect High Volatility with the British Pound: GBP/USD (GBP=X) Od tego czasu serwis ciągle jest udoskonalany, by jak najbardziej zadowolić klientów. Kantor ten, niezwykle dużo uwagi poświęca bezpieczeństwu wszystkich transakcji, więc każdy kto ma w tym serwisie rachunek, może o swoje środki być spokojny.

Kantor walutowy –…

Podobny biznes (zwany “Multikasą”) założył kiedyś twórca Amber Gold – Marcin P. Problemy zaczęły się, kiedy waluta Tajwan mówi że nie zaproszony na spotkanie WHO po chińskiej przeszkody była potrzebna “na już”. Jego firma zamówiła towar od chińskiego kontrahenta i kupiła walutę we Fritz Exchange.

Fritz Exchange: KNF cofa licencję, ale e-kantor może dalej działać. Jak to możliwe?

Dr Martysz wyjaśnia, że przyczyną opóźnionych płatności są przeważnie problemy natury informatycznej. Wspomina, że opóźnienia początkowo były nieduże, np. Nie stanowiło to problemu, a wieloletnia udana współpraca uśpiła jego czujność.

Prezydent Miszalski: W ostatnich dniach Wisła dostarcza nam sporo niepokoju

Problemy firmy Fritz Group zaczęły się w lipcu 2018 r. To wtedy spółką na wniosek klientów zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego. KNF, jak informował portal bankier.pl, „cofnął zezwolenie na działanie firmy w charakterze krajowej instytucji płatniczej”. Fritz Group uzyskała zezwolenie KNF na świadczenie kilku typów usług płatniczych – m.in.

Jak idzie sprzątanie hulajnóg? Prawie 900 sztuk w 10 dni

Popełnienie przestępstwa powinno skutkować dożywotnim zakazem prowadzenia podobnej działalności. Warunkiem otrzymania licencji jest też kapitał zakładowy na określonym poziomie. Czy kantorom internetowym można zaaplikować jakieś bezpieczniki, które zwiększą ochronę ich klientów? Osoby, z którymi rozmawialiśmy twierdzą, że zawiodła ich czujność. Z usług kantoru korzystali zarówno kredytowicze, jak i przedsiębiorcy. Fritz Exchange kusił atrakcyjnymi kursami i wygodnymi transakcjami.

“Wniosek ten obejmuje podjęcie działań restrukturyzacyjnych w celu poprawy sytuacji finansowej i zaspokojenia roszczeń klientów w zakresie niezrealizowanych transakcji płatniczych” – tłumaczy spółka. Czyli w opinii KNF kantory internetowe powinny być regulowane na tych samych zasadach, co kantory stacjonarne. Doprawdy nie wiem, w jaki sposób miałoby to zwiększyć bezpieczeństwo klientów. Właścicielem kantoru tradycyjnego (podlegają nadzorowi NBP) może być osoba niekarna za przestępstwa związane z obrotem pieniędzmi. Kantor musi prowadzić ewidencję transakcji i przekazywać raporty do NBP.

  1. Pieniądze jednak nie wpływały na konto, a kontrahent bez zapłaty nie chciał zwolnić towaru.
  2. Środki, które wpłacają klienci, nie trafiałaby na rachunek kantoru, a na specjalne konto prowadzone przez bank w różnych walutach.
  3. Dodatkowo kantor oferuje możliwość negocjowania wysokości kursów.
  4. Na razie nie wiadomo jednak, skąd się wzięły problemy tej firmy.
  5. Gwarantuje swoim klientom bezpieczną wymianę walut, która jest realizowana niemalże automatycznie, dzięki czemu ich środki nie są zamrażane, a ekspresowo zamieniane na potrzebną walutę.

Kantor walutowy – Alior Bank

Lekarstwem na problemy kantorów internetowych mogłoby być stworzenie funduszu gwarancyjnego. Pieniądze z tego źródła wypłacane by były klientom kantorów, które wpadną w tarapaty. Taki system ochrony ma sektor bankowy i SKOK w postaci Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Od niedawna podobny system gwarancji działa w sektorze turystycznym. Interwencja w kantorze skończyła się tym, że firma poinformowała panią Katarzynę, że przelew do banku może pójść z tygodniowym opóźnieniem. Ale po tygodniu znów odezwał się bank, który nie miał zaksięgowanej wpłaty. Pieniędzy wpłaconych na konto kantoru nie odzyskała do dziś.

Już w lipcu na money.pl pisaliśmy o tym, że wiele osób nie może odzyskać pieniędzy.Okazuje się, że skala problemów jest znacznie większa. Kontaktują się z nami kolejni czytelnicy, którzy opisują swoje historie. Jak obliczyli, ich straty mogą wynosić już ponad 2 mln zł. Teraz jak się okazuję problem może być dużo poważniejszy, bo problemy nie ustały, a jak donosi „Rzeczpospolita”, Komisja nakazała kantorowi m.in.

Niezbędna jest jednak wyrażona przez klienta zgoda na użycie przez bank tego zabezpieczenia. – Do tej pory nie było żadnych kłopotów, ale w połowie sierpnia dostała informację od banku, że rata nie wpłynęła. Zdziwiłam się, bo z kantoru nie było żadnej informacji odnośnie opóźnienia czy problemów z przelewem – mówi nam pani Katarzyna.

4 września KNFcofnęła zezwolenie na działanie firmy w charakterze krajowej instytucjipłatniczej. Fritz Group nie może otwierać nowych rachunków płatniczych,przyjmować wpłat na nie i realizować transferów z ich udziałem. Do końca rokufirma ma rozwiązać wszelkie stosunki prawne związane ze świadczeniem usługpłatniczych. „Decyzja KNF w przedmiocie cofnięcia zezwolenia odnosi sięwyłącznie do świadczenia przez Fritz Group SA usług płatniczych w charakterzekrajowej instytucji płatniczej. Jeszcze w sierpniu krakowscy prokuratorzy wydali postanowienie o blokadzie środków na rachunkach bankowych Fritz Exchange.

Prokuratura, która zaczęła otrzymywać coraz więcej sygnałów od wściekłych klientów, zablokowała konta Fritz Exchange. Do prokuratur w całym kraju wpływają kolejne zawiadomienia. Oddział w Krakowie-Krowodrzy wszczął śledztwo po rozpatrzeniu wniosków od kilkunastu osób i firm, które łącznie straciły 690 tys. Prokurator zdecydował o zablokowaniu środków na rachunkach bankowych Fritz Exchange, a także strony internetowej firmy. Interesujący jest również fakt, że w radzie nadzorczej firmy do której należy kantor zasiada prezes spółki Europol Gaz – Piotr Tutak.

Urzędnicy będą sprawdzać, czy nadal spełnia ona wymogi, od których uzależnione jest wydanie zezwolenia na działalność jako instytucja płatnicza. Kantory stacjonarne i internetowe – choć i tu, i tu wymienia się pieniądze – działają na innych zasadach. Ryzykujemy chyba jedynie to, że kantor wciśnie nam „fałszywki”. Wpłacając pieniądze na konto kantoru internetowego, tracimy nad nimi kontrolę. Obawiam się, że postulat KNF w żaden sposób nie zwiększy bezpieczeństwa.

Sprawą zajęła się w końcu Komisja Nadzoru Finansowego, która zapowiedziała „czynności weryfikacyjne”. Tłumaczyli, że opóźnienia są wynikiem nieprawidłowości w działaniu systemu informatycznego. By uzyskać wpis w Rejestrze Działalności Kantorowej NBP, właściciele muszą posiadać zaświadczenie o niekaralności oraz udokumentowane fachowe przygotowanie do wykonywania czynności kantorowych. Wystarczy ukończyć kurs dotyczący działalności kantorowej lub posiadać co najmniej roczny staż w banku przy obsłudze transakcji walutowych. Do wymiany walut służył spółce właśnie kantor Fritz Exchange. Jak czytamy na stronie internetowej, jest to “w 100 proc. bezpieczna platforma umożliwiająca wymianę online aż 11 walut po aktualnie obowiązującym kursie”.

Ministerstwo Finansów zapowiedziało utworzenie nowej instytucji, Rady Fiskalnej, mającej przyczynić się do poprawy działania systemu finansów publicznych, w tym zwiększenia ich przejrzystości. Jak czytamy w artykule, “firma ta figuruje na liście spółek giełdowych jako jedna z najniższymi kosztami przeznaczanymi na wypłaty dla swoich pracowników”. Wśród podejrzanych są dwie osoby, które były bezpośrednio związane z działalnością spółki, działającej pod firmą Fritz Group SA, obecnie w upadłości. Prokuratura Regionalna w Krakowie po pięciu latach śledztwa postawiła czterem osobom zarzuty oszustw, związanych z kantorem internetowym Fritz Group SA. Również pan Maciej po kilku nerwowych tygodniach dostał pieniądze na swoje konto.

Wcześniej podejrzani wprowadzili je w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z usług płatniczych. Popełnienie przestępstwa oszustwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Podejrzani w ramach działalności gospodarczej dokonywali wymiany walut za pośrednictwem kantoru o nazwie „Fritz Exchange”. Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że zajęła się nią Komisja Nadzoru Finansowego. Komisja ogłosiła podjęcie “czynności weryfikacyjnych” w związku ze skargami na Fritz Group, do której należy kantor Fritz Exchange.

Można tego dokonać indywidualnie, kontaktując się z Biurem Obsługi Klienta. Opcja ta jest dostępna dla osób, które regularnie korzystają z kantoru i chcą obniżyć spready o nawet kilkadziesiąt groszy w porównaniu do ofert banków czy kantorów stacjonarnych. Ten wymóg można skopiować do branży kantorów internetowych. Kapitał spółki byłby pewną formą gwarancji dla klientów, gdyby wpadła w problemy.

Później poinformowała, że złożyła wniosek – dzień po tym, jak śledczy wszczęli postępowanie – w postępowaniu restrukturyzacyjnym. W oficjalnym stanowisku Fritz Exchange, opublikowanym w odpowiedzi na komunikat KNF, również czytamy o “nieprawidłowościach w działaniu systemu informatycznego”. Prezes deklaruje też chęć udzielenia dodatkowych wyjaśnień, jednak nikt w firmie nie odbiera telefonów. Nie otrzymaliśmy też odpowiedzi na nasz mail z pytaniami.

Klienci mieli czekać nie dłużej niż dobę, choć wcześniej trwało to w praktyce kilka minut. Mniej więcej od czerwca obiecane 24 godziny zaczęły zamieniać się w dwie, trzy doby, a w niektórych przypadkach Forex ProFin Broker-przegląd i informacje Profinancing nawet w 10 dni. Fala problemów Fritz Exchange wylała się na przełomie lipca i sierpnia. Pojawiali się kolejni poszkodowani, którzy skarżyli się na opóźnienia wynoszące po kilka tygodni.

Do dyskusji jest, kto – KNF czy NBP – miałaby sprawować nadzór nad tymi firmami i prowadzić ich rejestr. Nadzorca powinien mieć narzędzia pozwalające na szybką reakcję. Rafał Łyczek, prezes inkantor.pl, wyobraża sobie taki scenariusz, ale ostrzega, że wówczas rynek cofnie się o dekadę, czyli wrócimy do modelu, kiedy na wymianę walut przez internet będą miały monopol wyłącznie banki. Żeby uniknąć potencjalnych opłat, zalecamy wybór e-kantoru, który ma konto walutowe w banku, w którym my sami posiadamy konto walutowe. Część klientów może już korzystać z dodatkowego zabezpieczenia, które wprowadzają obecnie banki w Polsce – poinformował na konferencji doradca Narodowego Banku Polskiego. Jest nim analiza behawioralna, która bada i zapamiętuje nasz sposób posługiwania się urządzeniem elektronicznym.